wilk-stepowy

Twój nowy blog

Czas odświeżyć formułę bloga:) Trochę mi się stęskniło za blogowaniem:)

Co u mnie ciekawego? 3 grudnia poprowadzę w Prudniku dwa spotkania z Dariuszem Domagalskim, 17 grudnia dwa spotkania z Rafałem Dębskim, a w międzyczasie 10-11 grudnia będę we Wrocławiu, a tam dwa wywiady –  z Jędrzejem Morawieckim o raz Izabellą Bill i kilka spotkań ze znajomymi.

Nocą

3 komentarzy

Gdy raz coś zrobisz, możesz powtórzyć to drugi raz..skuteczniej. Prawo życia-prawo woli. Prawo śmierci-prawo chęci. Gdy możesz uskutecznić swoje dobro przez czyn, który inni mogą potępić, a który nikomu nie zaszkodzi, a Tobie pomoże..zrób to. Życie jest Twoje i Ty o nim decydujesz od początku do końca – prawo mocy.

Niektóre pytania wolno zadawać inne nie. Cytuję za internetowym wydaniem GW:

"Monika Olejnik: Co miał prezes na myśli, mówiąc że aparat państwowy jest używany do walki politycznej, panie przewodniczący? – zwróciła się dziennikarka z pytaniem do Mariusza Błaszczaka.

Wyraźnie zdenerwowany poseł odpowiedział: – Nie słyszę żadnej zmiany w postawie pani redaktor. Odbieram postawę pani redaktor jako stronniczą. Ja chciałem się zwrócić do słuchaczy Radia ZET. Proszę państwa, od kilku tygodni jestem tu poddawany presji, jest to stronnicze, agresywne i kpiarskie – grzmiał szef klubu PiS. Zdaniem Mariusza Błaszczaka prowadząca program nie zdobywa się na obiektywizm. – Mamy do czynienia z sytuacją taką, która powoduje brak szacunku wobec słuchaczy. To jest mój protest – argumentował."

Całość odbyła się w trakcie programu Moniki Olejnik w Radiu ZET. Pytanie dotyczyło wystapienia prezesa Kaczyńskiego podczas jego niedawnej konferencji  "Nic o Nas bez Nas – wolności obywatelskie i naprawa Rzeczpospolitej". Gównym oskarżeniem było to, iż "Prezes PiS uważa, że obecnie w Polsce mamy do czynienia z dwoma procesami. – Pierwszym z nich jest odmowa uznania opozycji. Jawna zapowiedź, wielokrotnie formułowana – może teraz nieco rzadziej, sytuacja się znów zmieniła – anihilacji opozycji – powiedział Kaczyński. Jego zdaniem, opozycja przestała być elementem akceptowanym."

Koniec cytatów. Mnie zastanawia, gdzie jest ta anihilicja, skoro o PiS słychać cały czas? A skoro słychać, to nie rozumiem, dlaczego pan Błaszczak się czepia, że od kilku tygodni się o nich mówi, co ma się nie mówić, jak wszędzie ich pełno?
I nie chodzi tu o to, że bronię PO, bo nawet nie mam zamiaru, to rozmemłane kotlety, które dużo gadają, a nic nie robią. Dochodzę do wniosku, że w Polsce nie będzie dobrze, dopóki będzie PiS, PO, SLD i PSL. Przydałaby się jakaś nowa siła polityczna, bez korzeni solidarnościowych i postkomunistycznych. Przydałaby się, ale kto ja ma stworzyć? Polacy to durnie, oszukiwani i okradani jawnie nic nie robią. Brak słów.

Kumpel zabrał mnie ostatnio na karnawał do stolicy. Droga długa, męcząca, ale jechałem z nadzieją, że będzie coś się ciekawego działo. Nie zawiodłem się. Ledwo wjechaliśmy na prednieścia, przywitały nas wesołe tłumy tańczące sambe mimo zimna rozgrzewane winem marki Prałat Jankowski. Nie powiem wino dobre, a i sama butelka wyglądu bardzo ciekawego, jednak nie chcąc tracić atrakcji, jakie nas dopiero czekały wypiłem tylko pół butelki. Na lekkim rauszu zanurzyliśmy się w barwny tłum. Pod Pałacem Kultury było wielkie targowisko, a na nim promocje promocje promocje. Kropla krwi JPII w okazyjnej cenie 50 zł – "postaw na biurku, a wszelkie choroby Cię ominą" – głosiła reklama, zaraz obok rozłożono niejsze i większe skrawki sutanny JPII, w cenie od 2 zł do 30 zł. Z drugiej strony straganu łysy młodzieniec oferował smoleńskie kawałki samolotu i fragmenty odzieży męczenników spod Smoleńska, gwarantując, iż dzięki ofierze za nasz naród nabrały one zadziwiającej mocy ochronnej. 

Idąc dalej spostrzegłem, że za 5 zł ks. Bogdanowicz z Gdańska oferuje kurs sporządzania i rzucania koktajlami mołotowa. Właśnie rzucał Rydzyk z ekipą majac przed sobą repliki Grossa i Życińskiego, z podpisem Żydokomuna. 

Zaraz potem trafiliśmy z kumplem na wykład otwarty prowadzony przez członków Opus Dei na temat wychowania do życia w rodzinie ultrakatolickiej. Jak się później okazało była to aleja wykładowa, mozna było posłuchać także ks. Isakowicza, w nastepnym czekano na wykład Rydzyka, który póki co ćwiczył się w rzuciem mołotowem. Aleję wykładową kończył wielki namiot w którym na tronie siedział Kaczyński, zapłakany opowiadał o swych traumatycznych przeżyciach z kampani prezydenckiej, w czasie której zmuszano go do udawania potulnego polityka, co zakończyło się sesją terapeutyczną na kozetce u Andrzeja Samsona, dzięki któremu szybko wrócił do normalności, dzięki czemu zdążył skrzyknąc bojówki Moherów na plac przed Pałacem Prezydenckim, by bronić krzyża.

Za dużo było tych rewelacji dla mnie i znajoego, więc ruszyliśy w drogę powrotną do auta. Idąc zauważyłem ogłoszenie na słupie:

14 kwiecień 2011, godzina 9:00, siedziba PiS. Kurs budowania bomby domowej. Prowadzi K.

Ogłoszono nominacje do "Paszportów" Polityki w dziedzinie literatury. Są to:

 

 

 

Mam to szczęście, że z wszystkimi trzema pozycjami zapoznałem się, dzięki uprzejmości wydawnictw, które wysłały mi egzemplarze recenzenckie. Z Tomaszem Piątkiem moja rozmowa ukazała się w ArtPapierze, z kolei z Justyną Bargielską wywiad przeprowadzę, podobnie jak z Ignacym Karpowiczem.

 
Co nam mówią tegoroczne nominacje? Z jednej strony wybrano książkę, która w świerzy sposób porusza kwestie polskości, ofiary narodowej, wręcz szowinizu i potrzeby składania krwawej ofiary za wolność, ale przedstawia z perspektywy osoby która chce tą polskość poznać, wejść w nią, choć to niemożliwe. Tomasz Piątek zadziwił mnie osobiście swoją książką właśnie przez to, iż "Wąż w kaplicy" świeżo przedstawia temat, który wydawał się już przetrawiony, przemielony i wypluty przez literaturę. To chyba w tym roku jakaś tendencja, by wyróżniać literaturę o podobnej treści. Zastanawia mnie, jakie szanse na zdobycie "Paszportu" ma Tomasz Piątek, zważywszy na fakt, iż nagrodę Angelus zdobył Gyoergy Spiro za swoją książkę "Mesjasze", która opowiada o towiańczykach. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B, które to wydawnictwo wydało "Mesjaszy" Spiro – finalista tegorocznego Angelusa. 

Kolejna pozycja nominowana do "Paszportów" to niewielka książeczka Justyny Bargielskiej "Obsoletki". Sama nominacja jest dla mnie zaskoczeniem, gdyż jest to debiut prozatorski tejże autorki, która do tej pory parała się poezją. Trudna to książka, i tematycznie i językowo. Bargielska używa nowego języka, gdzie słowa zmieniają swoje konotacje znaczeniowe, by opisać temat poronienia i smierci płodu. Już sam tytuł zwiewny w brzmieniu pochodzi od medycznego terminu "gravid obsoleta", co oznacza wewnątrzmaciczną śmierć płodu. Nominacja "Obsoletek", jak najbardzie słuszna. Pozycja ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne.

Trzecią książką nominowaną do nagrody są "Balladyny i romanse" Karpowicza". Bardzo współczesna to książka pisana żywym językiem o aktualnych tematach. Tak powinna wyglądać współczesna powieść, książka wartka, momentami bardzo humorystyczna, ale porusza ważne tematy – religijność duchowość. Warto przeczytać. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

 

Z pozycji wybranych do nominacji na szczególną uwagę zasługuje także tomik wierszy "Osłabić" Grzegorza Kwiatkowskiego, w którym Grzegorz już wyklarował swój styl pisania, którego błyski były zauważalne już w dwóch poprzednich jego tomikach. Cieszyć może się Wydawnictwo W.A.B., którego książki stanowią największą reprezentację. Dziwi brak autorów Znak-u i Biura LIterackiego. Pozostaje nam czekać na ogłoszenie wyników 18 stycznia

Moje życie to książki. Rano popołudniu wieczorem i  w nocy. Mogę czytać nieustannie i non top już nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś film oglądałem. Mrożek, Llosa, Kuczok i inni. Doszły do tego wywiady z pisarzami które publikuje w Szafie, ArtPapierze i Migotaniach Przejaśnieniach, do tego prace nad moim pismem "Kwartalnik". Tonę w ksiązkach, żyję nimi to mój świat. Może ktoś tego nie rozumie może wydaje mu się to stratą czasu, ale to moja pasja.

 

Historia

Brak komentarzy

Piątek, czekam pod PKP we Wrocławiu na Kaśke. Podchodzi koleś, wygląd – typowy student. I startuje do mnie z tekstem: zgubiłem 30 zł, nie mam na bilet do Zgorzelca. Czy może nie poratuję go jakąś kwotą? Myślę sobie, koleś wygląda ok, ubranie normalne, zaden zapijaczony ciul dworcowy, dam mu piatkę. Częstuję go jeszcze papierosem. I niby historii koniec.

 

Dwa dni później, niedziela po 19, idę z Kaśką na pociąg, podchodzi koleś i z tekstem, że zbiera na pociąg do Zgorzelca, bo gdzieś 30 zł zgubił. Patrzę, ten sam typek. Szkoda, że mnie zatkało, bo potem stwierdziłem, że mogłm mu powiedzieć, że jak mi odda piątkę z piątku, to dam mu ją ponownie.

Tak sobie myslę, że dla studenta, który nie ma oporów, to łatwa kasa. Niech w ciągu godziny 30 osób da mu po 2 zł, to za godzinę ma 60 zł. Godzina dziennie zbierania przez miesiąc daje małą wypłatę czytaj 1800 zł. 

 

Tak więc uważajcie na klienta zbierającego na bilet do Zgorzelca w Dworcu Głównym we Wrocławiu

Od 1 stycznia 2011 ruszy e-zin "Kwartalnik". Będzie to pismo poświęcone szeroko pojetej kulturze. Wszyscy, którzy chcieliby otrzymywać pismo na swojego maila, proszeni są o wysłanie go na adres

mardoskocz@gmail.com

Wszyscy chętni do współpracy proszeni są o przesłanie propozycji swoich tekstów na powyższy adres. Wiersze, proza, recenzje, teksty krytyczno – literackie, wywiady, grafika, zdjęcia, wysyłajcie co macie. O tym, czy Wasze rzeczy ukażą się w "Kwartalniku" będziemy informować na bieżąco.

Jeśli popierasz tą inicjatywę zamieść informację o tym na swoim profilu na Facebooku lub swojej stronie internetowej.
Szukamy osób chetnych do recenzowania nadesłanych prac.

Za informację dziękuję Karolowi Graczykowi

Wielkimi krokami zbliża się II Ogólnopolski Festiwal Poetycki Wartal.
Wszystkich z Gorzowa Wlkp. i okolic zapraszamy, a chętnym z kraju
ostatni raz przypominamy :) jeśli ktoś ma ochotę przyjechać, proszę o
sygnał, zjeżdżamy się w czwartek i piątek. Szczegóły poniżej.


WARTAL 2010 (27-29.08.2010) – rozkład jazdy.


Czwartek 26.08 – przyjazd Jury i Uczestników, zakwaterowanie Jury w
Bibliotece, Uczestnicy w De-Sancie (Dom Studenta, Piłsudzkiego);
Przywitanie uczestników w Magnacie (i codzienne powtarzanie przywitania
tamże, po wydarzeniach oficjalnych – z rozkładu jazdy, do czasu, gdy
padnie ostatnie z nas:))

JURY/ GOŚCIE PROWADZĄCY WARSZTATY: Marta Podgórnik, Karol Maliszewski
ORGANIZATORZY: Marek Lobo Wojciechowski, Karol Graczyk, MCK w Gorzowie
Wlkp., Klub Myśli Twórczej Lamus.


Piątek 27.08:

- śniadanie – 9.00 – 9.45;
- rozpoczęcie festiwalu, powitanie, prezentacja Gości/Jury (Lobo, Karol
- 10.00 – 10.30);
- "Sens pisania, sens poezji" – panel dyskusyjny (Goście – 10.45 -
12.30, z przerwą w trakcie);
- "Mapa Wierszowa"; praktyczny poradnik tyczący pisania, czytania i
interpretacji (Goście 12.45 – 15.00, z przerwą w trakcie);
- obiad – 15.15 – 15.45;
- Turniej Jednego Wiersza (Uczestnicy) – 16.00 – 19.00;
- kolacja – 19.00 – 19.45;
- koncert, plac przed MCK lub sala widowiskowa (w zależności od pogody)
- 20.00 – do końca.


Sobota 28.08:

- śniadanie – 9.00 – 9.45;
- "Indywidualne Warsztaty Publiczne" – prezentacje i praca nad tekstami
uczestników (Goście; praca w grupach) – 10.00 – 14.00;
- obiad 14.15 – 15.00;
- "Fontanna Wierszy" – czytanie z fontanny koło PKO tekstów autorskich
przez Uczestników Festiwalu – 15.30 – 17.00;
- zwiedzanie miasta; katedra, mury obronne, Wełniany Rynek, Biblioteka -
17.30 – 18.30;
- kolacja – 18.45 – 19.30;
- Slam Poetycki, klub Magnat (tylko dla dorosłych) – 20.00 – do końca.


Niedziela 29.08:

- śniadanie – 9.00 – 9.45;
- podsumowanie Festiwalu, wręczenie nagród i dyplomów – 10.00 – 10.30;
- obiad – 13.00 – 14.00;
- pożegnanie, wyjazd do miejsc zamieszkania.

Poza tym w sobotę od 14 do 18 na wszystkich gorzowskich liniach będzie
kursował specjalny "Tramwaj poetycki", żeby zobaczyć, co będzie się tam
działo, wystarczy wejść.
W sobotę i niedzielę zapraszamy na Festiwalowy Kiermasz książek (tanio
będzie, oj tanio).
Wszystkich z Gorzowa i okolic serdecznie zapraszamy, a gości z Polski,
którzy jeszcze nie potwierdzili przyjazdu, proszę o kontakt na adres
pkpzin@gmail.com

Nagrody (Turniej Jednego Wiersza i Slam): I miejsce – 300 zł + statuetka
WARTALA; II miejsce – 200 zł; III miejsce – 100 zł.

W najnowszym numerze Migotań Przejaśnień ukazał się mój wywiad z Mariuszem Sieniewiczem, który to wcześniej zamieściłem na tym blogu. Migotania dostępne są już w sieci Empik